Czuję jak drżysz, tyle żalu w Tobie
przyjdź ...
ukryj się w cieniu mych skrzydeł
zajrzymy w głąb naszych dusz

Uciekniemy od złego świata
znajdziemy ukojenie w naszym byciu razem
nic nam nie przeszkodzi...
utoniemy w studni nieśmiertelnych oczu

będziemy czerpać radość, kropla po kropli
jak wędrowiec wodę - idący w palącym słońcu
a gdy nacieszymy się sobą
wrócimy stawić czoło całemu złu tego świata...



Dwie gwiazdy ...
zagubione na firmamencie niebios,
ukrył je tam Zeus
by nikt nie mógł ich skrzywdzić...

niby bliźniacze a jednak inne,
każda marzy, szuka i czeka
że bogowie pozwolą
aby odnalazły się w przestrzeni
wszechświata,
by mogły chronić się nawzajem...



Spotkałem Anioła...
Choć czarny jak smoła
Anioł Ten nie jest zły,
On tylko nie dostąpił Raju
w Swym życiu.

A ja z piekła rodem
Chcę Go ochronić swymi skrzydłami
i poprowadzić do wyśnionego Edenu
o którym i ja śnię.



Zimno...
otacza mnie mrok,
przytłacza mnie i spycha
w otchłań, boję się...

Przybądź Czarny Aniele
zabierz mnie z sobą...
chcę zagubić się z Tobą
w snach...w niebycie...

Wzlećmy ku wyżynom
tam ogrzeję się Twym ciepłem,
i rozwinę skrzydła jak Ikar
by spłonąć w ogniu Twych oczu

Szczęśliwy, bezpieczny...


Pojawiasz się, znikasz...
pewnie latasz na swoich czarnych skrzydłach
w krainę niebytu...
by znów pojawić się o oświetlić mnie
błyskiem słońca i nadziei.....
na lepsze jutro.

Dzięki Tobie mój Aniele wiem
że świat może być lepszy...
jestem tylko tchnieniem czasu
...wypatruje ognia który jest w Tobie
bo wiem że ogrzeję się przy nim
kiedy wracam z mroźnej krainy rzeczywistości.



Nadchodzi burza....
ciemne chmury, przelatują nisko
są coraz niżej, tuż nad moją głową
zaraz przygniotą mnie do ziemi...

jednak jestem spokojny,
bo jest przy mnie Ona
mój Czarny Anioł ...
który przybrał postać pantery, też czarnej
stąpa cicho obok
przemyka pomiędzy drzewami,

skąd wiem że to Ona,
...poznałem po oczach....



Znów ogarnia mnie mrok,
przytłacza i dusi.
Zły krąży jak sęp,
by rozszarpać me ciało
i wydrzeć duszę...

Rzucić w otchłań ciemności,
bólu i cierpienia.
gdzie podziały się anioły
moi skrzydlaci bracia,
czy opuścili mnie

one dawały mi silę
i nadzieje
w walce ze złem



Kraków...

Magiczne miejsce, magiczny Rynek
tu nie ma rzeczy niemożliwych
na Rynku spotkasz Anioła
-szukającego skrzydeł

Tu bywają czarownice, smoki
dobre duszki i elfy...
jeżdżące na rowerach
zaś każdą uliczką przemykają koty

I wiesz, jeśli będziesz tu bywać często
na pewno je tu spotkasz-swoje przeznaczenie
Tylko musisz chcieć i wierzyć...

Mnie się udało, spotkałem cudnego Elfa
-choć okrutnie poraniony
potrafi się uśmiechać
sam skrzywdzony-dzieli się z innymi
swoim ciepłem

Zaopiekuję się nim, wyleczę rany
i puszczę wolno
jeżeli zechce-powróci...


Darqangel