.

INACZEJ
Kiedy mrok zapada, często patrzę w okna
Gdy Cię przy mnie nie ma, czuję się samotna
Gdy Cię przy mnie nie ma, ogień blask swój traci
Gdy Cię przy mnie nie ma, wszystko jest inaczej

Nie ma śpiewu ptaków, który zawsze słyszę
Nie ma szumu wiatru co liście kołysze...

Ale gdy już jesteś, stoisz obok, blisko
Wnet się wszystko zmienia, piękniejsze jest wszystko
I znów widzę ptaki, wiatr też cichy słyszę
Widzę piękne kwiaty i słowa Twe słyszę

Lecz gdy mówisz nagle: muszę iść kochana
Wtedy łzy ocieram i znów jestem sama
Wszystko tak jak dawniej barwy swoje traci
Gdy Cię przy mnie nie ma, wszystko jest inaczej



MOJE SERCE
Moje serce jest tak bardzo delikatne,
Że najmniejsze nawet słowo ból zadaje...

Moje serce jednocześnie jest też silne,
Ciągle walczy i się nigdy nie poddaje...

Moje serce chociaż małe jest też wielkie,
Kiedy kocha to nie boi się niczego...

Moje serce całe życie jest pokorne,
Dla miłości może wyrzec się wszystkiego...

Moje serce jest gorące tak jak lawa,
Co z wulkanu namiętności się wyłania...

Moje serce potrzebuje dziś miłości,
Bo stworzone jest prawdziwie do kochania...



TAKA MIŁOŚĆ
To uczucie przyszło nagle, opętało moje serce
Założyło nań ogromne pięknych kwiatów wieńce
To uczucie jest tak wielkie, promieniuje z mego wnętrza
Abyś tylko mógł codziennie jak najwięcej z niego czerpać
Chcę Ci dawać cała siebie, tą ze środka i tą z wewnątrz
Żebyś tylko był spokojny i szczęśliwy razem ze mną
Będę zawsze obok Ciebie, razem z Tobą, aż do końca
Przy mnie, wierz mi, nigdy więcej nie zabraknie Ci już słońca
Nie zabraknie Ci już ciepła, dobrych gestów i miłości
Tylko otwórz swoje serce, pozwól mi się w nim rozgościć
Ja nauczę Cię ponownie co to znaczy kochać szczerze
Już przytulam Cię do serca, w moc miłości dzisiaj wierzę
Tak, już czujesz mą obecność, delikatne przenikanie
Jestem prawie cała w środku, czy wiesz co się teraz stanie?
Zgaśnie ogień, który ciągle tak boleśnie Ciebie palił
Znikną również te łańcuchy, z których każdy mocno ranił
I przestaniesz się już bronić przed uczuciem tak wspaniałym
Wtedy powiesz, że mnie kochasz swoim dobrym sercem całym
I pomyślisz, że nareszcie masz to o czym tak marzyłeś
Kogoś kto naprawdę kocha, te prawdziwą wielką miłość
I będziemy tak szczęśliwi szli przez życie razem z sobą
Wciąż wspierając się wzajemnie dobrym gestem i rozmową
A gdy przyjdzie nam już odejść z tego świata w cieni stronę
Nasze serca bić przestaną, będą jednak wciąż złączone
Nie rozdzieli ich już nigdy żadna siła niebezpieczna
Bo pomimo, że umrzemy, nasza miłość będzie wieczna...



WSZYSTKO CO MOGĘ CI DAĆ
Kiedy kocham moja dusza cała śpiewa
Pieśń miłości, którą w swoim sercu noszę
Kiedy kocham chcę uchylić Tobie nieba
weź ode mnie wszystko co Ci dziś przynoszę

Weź ten błękit, który błyszczy w moich oczach
i którego nawet łza już nie przesłoni
Weź to Ciepło które grzeje Twoje serce
Weź ta delikatność dłoni

Weź policzek ten na którym co dzień rano
Pocałunek swój namiętny zostawiałeś
A wieczorem kiedy księżyc w okno zerkał
Patrząc na mnie tak spokojnie zasypiałeś

Weź mój uśmiech co rozjaśnia twarz zmęczoną
I zmazuje wszystkie ślady codzienności
Weź me ramię, które zawsze jest gotowe
Być podpora Twoja w chwili niepewności

Weź me serce, które kocha tak namiętnie
Jak nikogo jeszcze nigdy nie kochało
Weź mą duszę, która jest nieskazitelna
oprócz duszy możesz zabrać też i ciało

Weź mą dobroć, która błyszczy niczym diament
I owoce swoje Tobie składa w darze
Weź to wszystko co Ci jeszcze dziś przynoszę
Tylko o tym tak naprawdę teraz marzę



PRÓBA CZASU
Znowu siedzę całkiem sama w czterech ścianach
Wiatr za oknem swą piosenkę cicho nuci
Ja spoglądam na Twe zdjęcie z tą ufnością
I nadzieją, że niedługo do mnie wrócisz

Dziś brakuje mi Twych dłoni tego ciepła
Które jeszcze tak niedawno serce grzały
Teraz jesteś gdzieś daleko, na obczyźnie
Mój świat stał się w jednej chwili taki mały

Już nie słyszę Twego głosu na dobranoc
Który dźwiękiem zawsze pieścił zmysły moje
I wygramy razem ciężką bitwę z czasem
Wytrzymamy to co los dziś na nas zesłał
Bo oboje mamy w sobie wielką miłość
Która razem z nami każdą próbę przetrwa



KIEDY PRZYJDZIE TAKI DZIEŃ
W mrocznym tunelu mojego życia
Zapaliłeś światełko nadziei
Wypełniłeś szarą codzienność
Tysiącami przepięknych barw

Nie wiedziałam wtedy jak bardzo
Moje życie przez to się zmieni
Nie wierzyłam, że znów będę mogła
Cieszyć się z każdego dnia

Ty umiałeś mnie chwycić za rękę
I powiedzieć już dobrze kochana
Dodawałeś mi wiary i siły
Aby walczyć przez wszystkie te dni

Wciąż wspierałeś mnie gdy upadałam
I choroba mnie stąd zabierała
Dzięki Tobie wciąż tutaj jestem
Moje serce wciąż jeszcze drży

Lecz gdy przyjdzie kiedyś dzień taki
Że w tej walce nierównej polegnę
Kiedy zgaśnie we mnie ten płomień
Który w sercu jeszcze się tli

To obiecaj, że będziesz pamiętał
Jaka byłam dzielna dla Ciebie
Że walczyłam z zapałem z chorobą
Że walczyłam do końca mych dni



CIERPIENIE DUSZY
Oczy zachodzą mi łzami, serce bić mocniej zaczyna
Ciśnienie pulsuje w mych skroniach, a w piersiach brakuje tchu

To moja dusza w ten sposób, chce radzić sobie z cierpieniem
Ucieleśniając wciąż silniej swą rozpacz, tęsknotę, smutek i ból

Lecz kres tej udręki nadchodzi, zaciska mi pętlę na szyi
Za chwile uwolni ma duszę i wzlecę ku niebu do gwiazd

Nie będzie już łez ani bólu co serce jak ostrze przeszywał
Nie będzie już nigdy cierpienia, mój płomień życia dziś zgasł



BEZ CIEBIE
Tak bardzo mi Ciebie brak
Tak bardzo tęsknię za Tobą
Bez Ciebie nie ma już gwiazd
Bez Ciebie nie jestem już sobą

Nie jestem słońcem na niebie
Nie jestem poranną rosą
Po której mógłbyś co rano
Biegać jak dziecko boso

Nie jestem wulkanem energii
Co zawsze przy Tobie wybuchał
Nie jestem piękną melodią
Której byś chętnie wysłuchał

Więc kimże jestem bez Ciebie
Wciąż pytam siebie bez skutku
Bez Ciebie jestem jedynie
Małą kropelką smutku

Słoną łzą samotności
Co po policzku spływa
I oceanem tęsknoty
Która Twe imię wciąż wzywa

Lecz już niedługo kochany
Znów będę taka jak zawsze
Czułością Cię swą przywitam
I słodko w ramionach Twych zasnę

A gdy mnie rano obudzisz
Rozbłysnę szczęściem na niebie
I niech ta chwila trwa wiecznie
Bo nie chcę już być bez Ciebie



WYBRAŁAM DROGĘ
Wybrałam trudną drogę, utkaną z nici cierpienia
Wybrałam wielką niepewność, znalazłam się w strefie cienia...
Choć rozum krzyczał: NIE TĘDY, to droga łez i przykrości
To serce mówiło: WYTRZYMASZ, bo szczerze chcesz jego radości
Bo szczerze chcesz jego szczęścia, co kreśli uśmiech na twarzy
Bo widać ten błysk w jego oczach, gdy znowu ośmiela się marzyć...
Wybrałam więc drogę cierniową, nie posłuchałam rozumu
Chcąc przejść przez tę trudną ścieżkę, nie zważam na śmiechy tłumu
Bo dla mnie Ty jesteś ważniejszy, nie ważne co inni powiedzą


Andrzejowi - Kasia