DLA CIEBIE BASIU

Układając się wieczorem do snu
Patrzę w okno.
Widzę, jak księżyc otula swym blaskiem
migające gwiazdy na nieboskłonie.


Popatrz............?????
Widzisz tę po prawej stronie?
Tę srebrzyście migającą?
To moje serduszko malutkie,
Emanuje miłością do Ciebie.
Bo widzi Twój smutek,
Na twarzy układającej się do snu.
Bez bliskiej osoby obok.
Jak trudne są te wieczory.......
Lecz gdy zbliża się ranek ,
A słońce swymi promieniami,
Głaszcze Twoją twarz,
To moje serduszko gorące,
Prosi Cię o uśmiech i radość.
Które są tak bardzo Ci potrzebne,
Bo nie pozwalają myśleć o kolejnym wieczorze w samotności.

16.08.2003.



To ja
Normalny człowiek
Pragnący uczucia
Jak każdy z nas
dlaczego...
Nie mogłem go mieć?
Czy warto dawać?
Nie otrzymując nic w zamian?
Czy warto kochać?
Nie będąc kochanym?
Po co przysięga??
Na wszystkie świętości...
Puste słowa w oceanie nicości!
Miłośc?
Bez wzajemności.
Brak uczucia.
Brak kontroli nad własnym JA.
Bez BOGA i pokory...
Brak czasu na zmiany...
Brak czasu na miłość...
Oddala wszystko.
Nie ma powrotu...
Do rzeczywistości.





Pod gruzami wspomnień
leżą moje uczucia
kładę na nie czarną różę
niech śpią spokojnie...



serce nie zaśnie nigdy
ono tylko czuwa
w martwym wszechświecie czasu
licząc na cud
którego nigdy nie będzie
róża puści nowe pąki
będą czerwone jak miłość
miłość...
która nigdy nie umiera....
dla CIEBIE....



MODLITWA

W półmroku ołtarza
W ciszy i spokoju
Klęcząc
Przekłada w palcach strudzonych
Codzienną pracą
Poszczególne koraliki różańca.
Jej usta cicho i spokojnie
Powtarzają te same słowa
To tylko pozorne złudzenie.
Jej dusza i serce prosi
O co inne Boga.
O miłość i szczęście
O promyk słońca i nadziei
Ołtarz - przy nim kobieta
Różaniec - w palcach kobiety
Modlitwa - płynąca z jej serca.
Czy Ona prosi o wiele BOGA?

18.08.2003




W MYCH MYŚLACH

Księżyc wysoko na niebie
Blaskiem swym otula mnie
W myślach mych obraz Twych oczu
Włosów, pięknych jak słońca promienie
Widzę każdy Twój gest, każdy ruch
Każdy uśmiech i każde drgnienie
Słyszę jak mówisz, śmiejesz się, przepraszasz
Czuję Twój oddech, dotyk, ciało Twe
Drżę na myśl, że jesteś blisko
Wystarczy, że na mnie spojrzysz
A moje serce powie mi wszystko
Więc proszę, nigdy nie rań duszy mej
Ona już wiele wycierpiała
Przyjmij do wiadomości i zrozum
Że jest pewna osoba
Która by życie za Ciebie oddała



ANIOŁ

Na drodze do nikąd
Spotkałem Anioła.
Zapytał dokąd zmierzam?
Nie potrafiłem odpowiedzieć.
Przerażająca cisza.
Serce wali jak młot.
Strach przed nicością.
Raz jeszcze zapytał dokąd zmierzam?
Usta cicho wyszeptały...
Zgubiłem sie w labiryncie życia.
Dotykając mej duszy ciepłym spojrzeniem,
Rzekł cicho...
Z labiryntu, jest tylko jedno wyjście.
Lecz - pamiętaj...
Chcąc go opuścić..?
Zrób czasami przystanek -
Przystanek na modlitwę -
Na modlitwę i zastanowienie się -
Zastanowienie się nad labiryntem życia.


14.10.2003
Jacek

 



Powrót              Wiersze Agaty