Miłość swoimi rządzi się prawami
Miłość przychodzi gdy nie chcemy jej czasami
W miłości jak w życiu różnie bywa
Z miłością czas cudownie nam upływa

Chcę iść z Tobą przez życie na dobre i złe
Chcę iść z Tobą przez całe życie me
Chcę iść przez życie mając obok Ciebie
Chcę iść przez życie ofiarując Ci siebie

Wiem, że kochamy nie zawsze z wzajemnością
To jednak kochamy z dużą ufnością
Wiem, że jesteś dla mnie nieosiągalnym celem
Lecz daj mi szansę i bądź mym przyjacielem

Wiem, że w życiu czeka sporo trudności
Ale to wszystko zniosę w imię mojej miłości




Wpadłam w sieć, którą jest nadzieja
Szamotam się w niej jak ryba, ciężko mi
Próbuję się uwolnić, to nic nie daje

Nadzieja z każdej strony mnie oplata
Nadzieja na lepszą przyszłość

Kocham Cię i to jest ta sieć
Ta pułapka od której nie ma ucieczki
Szamotając się i próbując uwolnić
Zastanawiam się ile kosztuje miłość
I dlaczego ja musze cierpieć
Dlaczego ja?

Każdy dzień jest pełen bólu
Każda myśl jest pełna smutku
Jednak jak każdy, mam marzenia,pragnienia
Nimi żyję, to jest NADZIEJA ...



Idąc przed siebie
Nie widzę nic oprócz Ciebie
To taki dzień kiedy płakać się chce
To dzień kiedy rozdziera się serce me
Radosna twarz tych paru chwil, ukryła się
I pragnie znów zobaczyć Cię
Płomyku tych cudownych dni
Zajaśniej znowu w sercu mym
Oblicze zmień, radością każ mi żyć
W nowym nieznanym dniu tym...



Nie pozwól mi odejść
Gdzieś daleko od siebie
Nie pozwól mi powiedzieć
Że nie kocham Ciebie
Pocałuj mnie gorąco
Tak jak Ty potrafisz
I przytul do siebie mocno...
Bym poczuła bicie Twego serca...
Patrzę przez okno łza spływa powoli
Czuję się jakbym była w niewoli
W niewoli uczuć swych własnych
Dla dwóch osób zbyt ciasnych...



Nigdy nie będę mogła być z Tobą choć tego pragnę
Nigdy nie będę mogła być z Tobą jak tego chcę nie zgadniesz
Choć bym spędziła z Tobą dni i godziny całe
To wciąż będzie mało i mało
Nie wiesz co się dzieje ze mną przy Tobie
A co się dzieje, tego nie powiem

Kiedy wieczorem przymykam oczy do snu
Moja ostatnia myśl, to byś był ze mną tu
A kiedy zapadam się w sen głęboki
Unoszę się wysoko, ponad obłoki
Tam my razem w płomiennym uścisku...

Tak bym chciała całą sobą
Być tam teraz naprawdę właśnie z Tobą...



Miłość jest jak lot ptaka na bezkresnym niebie
Nigdy nie wiesz co na drodze i co spotka Ciebie
Może to być słońce, lekki wiatr, ładna pogoda...
Może też być burza, wicher i nieznana przygoda...

Miłość jest jak jakaś rzeka
Która płynie i nigdy nie czeka
Czasem niebezpieczna, bardzo szybka
Czasem rwąca, krótka i płytka
A czasem jest też piękna przejrzysta
Głęboka, długa i do końca czysta...

Arthianne



Powrót              Wiersze Sophie