Jak daleko

Nie chodzi o mnie:
mam na sobie ładne życie
i potrafię tańczyć

nie chodzi o nas:
zapewniłam sobie spokój
i nie muszę krzyczeć

niech świat drwi sobie ze mnie
i podrzuca trzy piłeczki
…
chodzi o to że nie wiem
jak daleko z "nic" do "wszystko"



Tak wypadało

Jeśli nas kiedyś zapytają
jak nam się żyło
jednym dniem

i czy się dłużej żyć nie chciało
gdy już się miało
jeden dzień

powiemy że tak wypadało
że nam wystarczy
byle pień

bo życie już się ułożyło
i śpi wygodnie
twardym snem



Kiedy nie mam nic

Z obrączkami
ciasteczkami
na ramię mnie rzucasz jak łup

z bagażami
wspomnieniami
na dworcach zostawiasz jak psa

z bajerami
promocjami
w kieszeni mnie trzymasz jak klucz
…
kto mnie niesie w takich chwilach
kiedy nie mam nic?



Kilka rad

Może jeszcze kilka rad
skoro chcesz odwiedzić Ziemię:

noś się modnie
raczej spodnie

zjadaj śmiało
co zostało

nie bierz życia
bez młodości

nie rozmawiaj o miłości



Tylko mnie ukołysz

Tylko mnie ukołysz
biegunem powietrza

poudawaj siebie
zanim pójdę spać

i tylko mi powiedz
czego się nie mówi

kiedy życie pyta
ile chcemy znieść



Uciekaj!

Jeszcze zdążysz -
powtarzają
jeszcze serce
jeszcze czas

połóż głowę na poduszce
beznadziejnych spraw

...

tylko pewność
słono toczy się po twarzy -
tak ucieka
czas w powiekach

tylko starość
podpowiada z korytarza:
trzeba umrzeć
by uciekać



Zadzwoń do mnie

Pamiętaj o mnie
kiedy deszcz na szybie
pisze błąd za błędem

zapytaj o mnie
kiedy wiatr w pośpiechu
zgubi moją twarz

pośpiewaj dla mnie
kiedy nic nie słyszysz
tylko tik i tak

zadzwoń do mnie

...
mój mały skrawek świata
ma numer który znasz



Co jest po wszystkim

Jak długo padał deszcz
że przypomina słońce?

jak długo szedłeś tam
że tutaj nie ma końca?
…
za długo było nic
by z jest zostało coś

co jest po wszystkim



Kamyk
Chorwacja, 2012

Czas się trochę powycierać
poobijać
pęknąć wspak

ugotować zupę z muszli
utrzeć nosa wodorostom

zanim morze zdecyduje
powyrzucać nas na brzeg
…
i wszystkie będziemy szare



"…"
Nie możesz się zatrzymać
przecież płacą ci od metra

co metr to dalej
od domu do domu
na szczęście

nie możesz nawet myśleć
co by było, gdyby było

bo było mści się
okrutniej niż jest
gdy znika



Agata Kornacka


Powrót              Wiersze br. Tadeusza