Próbowałem namalować Twój portret.
Na sztalugach myśli umocowałem blejtram wyobraźni.
Na palecie miałem do dyspozycji pełną gamę barw - fantazji,
uczuć z dominującym kolorem miłości. Pędzlem twórczego porywu nabierałem poszczególne kolory i nanosiłem je na płótno.
Nie potrafiłem stworzyć właściwej kompozycji. Mieszałem niektóre kolory z sobą np. beżowy kolor Twojego głosu z karminem ust,
purpurowy kolor Twych uczuć rozrabiałem ze słoneczną barwa Twych włosów. Efekt zawsze był nie wystarczający.
Zamalowywałem kolejny raz te bohomazy białym kolorem Twej czystości i ponawiałem próby wydobycia z plątaniny skojarzeń właściwego zestawienia barw i odcieni, które by pozwoliły na jak najwierniejsze odtworzenie Twojej postaci.
W palecie barw którą dysponuję brakuje koloru dotyku.

Ryszard



Powrót              Pasjans